Opinia społeczna często bardzo krytycznie reaguje na niearesztowanie podejrzanego, którego czyn wzbudził publiczne zainteresowanie. Ludzie odczytują brak aresztu dla sprawcy bulwersującego przestępstwa jako zapowiedź, że człowiek taki pozostanie bezkarny. Tymczasowe aresztowanie ma zasadniczo jeden cel – zabezpieczenie możliwości właściwego przeprowadzenia postępowania przygotowawczego. Gdy, śledczy mają stuprocentowe dowody, sprawca nie mataczy i posiada miejsce stałego zameldowania w Polsce, nie ma potrzeby, aby przed rozprawą główną, na której usłyszy wyrok, „siedział za kratami”.
Zaczynimy od tego, że tymczasowo aresztowana może być osoba, której przedstawiono zarzuty popełnienia przestępstwa. Odczytuje je prokurator lub policjant. Dodajmy: zarzuty stawia się tylko w przypadku zebrania mocnego materiału dowodowego, uprawdopodabniającego, że mamy do czynienia ze sprawcą. Są one sformułowane w tzw. postanowieniu o postawieniu zarzutów – podejrzanemu wyjaśnia się, jakie przestępstwo jest mu zarzucane. Rolą oskarżyciela publicznego, działającego w imieniu społeczeństwa prokuratora, jest wnioskować do sądu o zastosowanie tymczasowego aresztowania, gdy istnieją tzw. przesłanki aresztowe. Sąd natomiast ma obowiązek przeanalizować przedłożony materiał, a tymczasowo aresztuje tylko wtedy, gdy zachodzi uargumentowana obawa ucieczki lub ukrycia się podejrzanego.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
ZACHOWAJ KULTURĘ KOMENTOWANIA